Nieświadomi niebezpieczeństwa wynikającego z niefrasobliwości a często i z urzędniczej głupoty codziennie przemierzamy tą samą trasę z domu do szkoły, na uczelnię czy do pracy. Niebezpieczeństwo to objawia się przede wszystkim starymi i nieaktualnymi PPOŻ, które swoją ważność straciły nierzadko kilka lat temu – i nigdy nie były aktualizowane, mimo zmiany strukturalnej i architektonicznej budynku.

Dlaczego ignorujemy przepisy PPOŻ?

Nierzadko przepisy przeciwpożarowe nie są nawet wystawione w widocznym miejscu, lecz ukryte na dnie szafy w biurze prezesa czy dyrektora firmy. Nierzadko też nawet osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo budynku nigdy nie widziały ich na oczy – jak więc mogą czuwać nad pracownikami i chronić ich w razie wybuchu pożaru? Niestety wiele polskich firm działa na podobnych zasadach – instrukcja PPOŻ to dla nich zbiór suchych przepisów, których nie warto znać, bo i tak się nie przydadzą. Jak jednak pokazują wypadki z ostatnich lat, przepisy te przydają się wyjątkowo często, a ich dobra znajomość może uratować nie jedno, ale setki żyć. Dlaczego więc problem bezpieczeństwa w miejscu pracy, nauki czy wypoczynku jest tak ignorowany, a instrukcje PPOŻ znają właściwie sami strażacy?

Być może wpływ na to ma opinia publiczna, która w przerażającym stopniu ingeruje w naszą świadomość, budując w niej obraz kraju bezpiecznego. Jednak to nie opinia publiczna pozwoli nam zachować zimną krew w razie pożaru i to nie ona podpowie, jak powinniśmy się zachować. Za to odpowiedzialne są informacje zawarte w przepisach PPOŻ, które tak nagminnie ignorujemy, uważając je za bezsensowne i nieprzydatne. Bezpieczeństwo w miejscu pracy czy nawet we własnym domu powinno być dla nas absolutnym priorytetem, a nie wartością znajdującą się na odległym obszarze zainteresowań. Nigdy w końcu nie wiemy, kiedy przydadzą nam się znajomości takie jak pierwsza pomoc czy zasady PPOŻ – dlatego warto poznać je już teraz.

Inne tematyczne dobre artykuły